Kategorie: Wszystkie | Haft krzyżykowy | Jak to się robi | Patchwork | Różności | Szycie | Szydełko
RSS
czwartek, 25 czerwca 2009
Podkładki

Pada, ciągle pada. Pogoda źle na mnie wpływa. Plany robótkowe mam wielkie, tylko z realizacją gorzej. Powoli jednak wszystko idzie do przodu. Dzisiaj krótka relacja z tego jak szyję podkładki.

Zacznę od tego, że podkładki, które do tej pory uszyłam miały wymiar 30/40cm. Szycie podkładek zaczynam od wycięcia prostokąta podanej wielkości. Na niego naszywam aplikację. Czasami robię to ręcznie, ale najczęściej maszyną. W szytej ostatnio podkładce dodatkowo do ozdoby wykorzystałam jeden z wzorów z zasobu mojej maszyny, w końcu po coś te wzory są.  Kiedy wierzch podkładki jest uszyty biorę pikowaną podszewkę z pianką. Świetnie się nadają na spód podkładek, bo nie są zbyt puszyste i jednocześnie dają trochę sztywności. Podszewkę kroję nieco więszą niż wierzch. Spinam je razem i dodatkowo pikuję.

Ostatnio jestem zauroczona pikowaniem po nierównych liniach, które często pojawia się w książce Patchwork dla ambitnych. Na podkładkach w miejscu przecięcia się pikowanych linii przyszywam, po cekinku. Cekiny przyszywam w następujący sposób. Szyję najpierw linie poprzeczne, następnie linie pionowe, kiedy igła zbliża się do miejsca przecięcia zatrzymuję maszynę i podkładam cekin, delikatnie podsuwając go w odpowiednie miejsce, aby igła trafiła dokładnie w dziurkę cekinu.

Po wypikowaniu podkładki, obszywam całą podkładkę dookoła. Robię to bardzo blisko brzegu, aby to szycie nie wystawało po przyszyciu lamówki. Czasami warstwy lubią się przesuwać, bo maszyna ma naturalną tendencję do więszego wdawania spodniej warstwy, aby ułatwić sobie pracę na tym etapie w krawędź dosyć gęsto wpinam szpilki, prostopadle do linii szycia.

Po obszyciu całej podkładki dookoła, obcinam nadmiar wystającego spodu.

Zabieramy się za szycie lamówki. Lamówkę kroję po prostej. Do podkładek kroję ją o szerokości 6cm i zaprasowuję na pół. Jeżeli materiał mamy za krótki na skrojenie lamówki w całości to łączymy ją po skosie, tak jak pisałam o tym przy szyciu łapek. Lamówkę mamy przygotowaną możemy zacząć przyszywać ją do podkładki. Zaczynam zawsze od dłuższego boku podkładki będzie wtedy łatwiej połączyć końcówki, bo jest więcej miejsca do manewru. Przyszywanie lamówki zaczynam zostawiając kawałek lamówki nie doszyty, ok. 10cm. Szyję do rogu przy którym również nie doszywam do końca ale zakańczam ok.1cm przed końcem.

Wyjmuję podkładkę spod maszyny i zakładam róg, najpierw pod skosem jak na zdjęciu.

I drugi raz układając lamówkę wzdłuż kolejnego boku podkładki.

Zaczynamy szyć od początku podkładki i szyjemy do następnego rogu znowu zakańczając 1cm przed końcem. W ten sposób odszywamy wszystkie rogi. Kiedy dojdziemy do boku na którym zaczęliśmy przyszywać lamówkę przeszywamy kawałek od rogu i zakańczamy.

Wyjmujemy podkładkę spod maszyny i zaznaczamy długość lamówki jaka nam będzie potrzebna. Musimy pamiętać o dodatku na szew.

Kiedy lamówka jest już przycięta to ją zszywamy. W tym celu rozkładamy lamówkę i robimy szew, który następnie rozprasowujemy.

Teraz możemy doszyć naszą lamówkę do końca. Lamówkę wywijamy na prawą stronę i przyszywamy do wierzchu. Kiedy dochodzimy do rogów, to musimy je ładnie uformować, jeżeli pierwsze przyszycie było dobrze zrobione nie powinno być z tym problemów, bo rogi same ładnie się układają, ważne tylko, aby dwa boki równo się kończyły.

Teraz jeszcze jedna uwaga. Kiedy używamy grubszej ociepliny i obszywamy patchwork dosyć mocno wypikowany to jego brzegi mają tendencję do falowania, aby ten efekt zniwelować należy w trakcie doszywania lamówki lekko ją naciągać. Dzięki temu lamówka zamknie nam nadmiar tkaniny na zewnątrz i wszystko będzie lepiej się prezentować.


czwartek, 11 czerwca 2009
Jak szyłam serduszka

Kołderka nad którą właśnie pracuję jest uszyta z serduszek. Teraz parę informacji jak szyję takie seduszka. Zaczynam od tego, że mierzę wszystkie kwadraciki i wybieram ten, który jest najmniejszy, mierzę go i pozostałe docinam do najmniejszego wymiaru. W ten sposób musiałam dosyć mocno obciąć kwadraciki, bo najmniejszy kwadracik miał wymiar 22cm. W ten sposób wyszło mi, że po odjęciu szwów kwadracik na gotowo będzie miał 20cm. Teraz kolej na przygotowanie szablonów. Rysuję sobie kwadrat o wymiarach jakie będą miały moje kwadraty na gotowo. Wokół kwadratu rysuję ramkę w zależności jak dużą kołderkę chcemy uzyskać. W mojej kołderce ramka na gotowo ma szerokość 7cm. Muszę przyznać, że to trochę dużo, o 1cm węższa byłaby delikatniejsza. Kiedy mamy już narysowaną ramkę musimy w niej umieścić serduszko. W tym celu zaznaczamy środek na górnej i dolnej ramce. U góry rysujemy trójkąt, którego jeden wierzchołek jest na dole a dwa pozostałe w odległości po 3,5 cm od środka. Górne rogi ramki również odetniemy, aby nasze serce miało bardziej opływowe kształty, w mojej kołderce te trójkąty mają na przyprostokątnych dł.3,5cm. Górna ramka już jest przygotowana, czas na kolejne. Na dolnej ramce zaznaczyliśmy środek, teraz od tego środka rysujemy prostą do dolnego rogu i przedłużamy ją na boczną ramkę. Mamy już narysowany cały blok serduszkowy. Zaznaczmy sobie na poszczególnych częściach czy będą sercem, czy tłem.

Tak wygląda nasze serce po narysowaniu i rozcięciu. Zostawiamy tylko te elementy, które się nie powtarzają. Możemy też na nich napisać ile razy mamy je kroić do jednego serca, to bardzo ułatwia pracę, więc tak zazwyczaj robię.

Po wycięciu i wybraniu potrzebnych elementów do każdej części dodajemy dodatki na szwy. Ponieważ zazwyczaj robię szablony odzieży więc z przyzwyczajenia dodaję po 1cm. Dodając dodatki na szwy musimy pamiętać jaką wartość odjęliśmy od kwadracika z haftem, aby nam po uszyciu wszystko pasowało.


Ten nacinek na dolnym trójkącie zaznacza środek, dzięki temu łatwiej będzie nam  doszyć prawidłowo do kwadracika.

Zdjęć z szycia nie będzie, bo nie robiłam w trakcie, a już wszystkie są gotowe. Napiszę tylko, że doszywałam najpierw boczne ramki, następnie dolny środkowy trójkąt, wyprasowałam wszystko, zcięłam wystające końcówki i doszyłam dwa trójkąty tła. Wzięłam elementy górnej ramki, doszyłam do jednej części serca środkowy trójkąt, sprasowałam szew na jedną stronę i doszyłam drugą część serca, następnie do obu końców doszyłam małe trójkąciki. Ta przygotowany pasek doszyłam do kwadracika. W ten sposób szyłam wszystkie serduszka.

sobota, 02 maja 2009
Skracanie dżinsów

Dzisiaj większość dnia spędziłam na chodzeniu po sklepach. Wróciłam strasznie zmęczona, ale jak zwykle po zakupach,coś trzeba skrócić. Dzisiaj trafiło na dżinsy. Obiecałam mojej koleżance, że jak będę miała jakieś dżinsy do skrócenia to zrobię zdjęcia jak po kolei to robię.

Dżinsy po uszyciu są poddawane specjalnemu praniu, dzięki czemu robi im się charakterystyczne wykończenie dołu. Skracając spodnie chcielibyśmy, aby nie było widać, że coś przy nich robiliśmy. Jest sposób na takie skrócenie dżinsów, które pozwoli nam zachować ten oryginalny dół. 

Pierwszym etapem jest zaznaczenie długości spodni. Osoba, której zaznaczamy długość spodni powinna mieć ubrane buty do jakich zamierza nosić dane spodnie. Zaznaczone spodnie kładziemy na stole i mierzymy o ile mają być krótsze. Wartość jaką otrzymaliśmy dzielimy na pół i tye odmierzamy od podłożenia. Na zdjęciu jest to odległość od szpilki do założenia. Jeżeli spodnie mamy skrócić 3cm to ta odległość musi wynosić 1,5cm.

  Po podwinieciu spodni przeszywamy jak najbliżej podłożenia.

 

 Po przeszyciu wygląda to następująco.

Teraz tą zakładkę, która nam powstała zaprasowujemy do góry.Jeżeli skracaliśmy spodnie bardzo dużo to teraz jest czas na przymierzenie spodni i sprawdzenie  czy długość nam odpowiada. Jeżeli wszystko jest dobrze to nadmiar zakładki możemy obciąć i obrzucić. Przy moich spodniach nie musiałam tego robić, ponieważ zakładka jest dosyć mała. Kiedy nie ma takiej potrzeby to wolę nie obcinać zakładki.

Po zaprasowaniu spodnie wyglądają tak.

 

Mamy oryginalny dół i skrócone spodnie.  Po ubraniu tego szycia nie widać. Zrobiam tak już sporo spodni i wszyscy są zadowoleni.

Mam nadzieję, że mój opis jest zrozumiały i komuś się przyda.

 

 

wtorek, 21 października 2008
Dziurawe dżinsy

Wczoraj miałam dzień przeróbek. Skracałam spodnie, zaszywałam dziury. Nie mam nowych robótek więc dziś o reperacji dżinsów. Te, które wczoraj zaszywałam to akurat dżinsy syna i były ozdobione taką oto dziurą.

 

Teraz o tym jak cerujemy taką dziurę. Obcinamy nadmiar strzępiących się nitek. Od spodu podklejamy klejonką, najlepiej dzianą lub tkaną, flizelina się nie nadaje, jak nie mamy klejonki podkładamy jakiś w miarę miękki materiał o kolorze bardzo zbliżonym do naszych dżinsów. Teraz najważniejsza sprawa dobór odpowiednich nici, jeżeli tu nam się nie uda odpowiednio dobrać koloru, to efekt końcowy nie będzie nas zadowalał. Czasami stosuję dwa różne kolory inny daję na spód inny na górę, dzięki temu można nieco rozjaśnić lub zciemnić nici jakich używamy. Kiedy już nici dobrałyśmy to ustawiamy ścieg w maszynie. Musi być bardzo drobny. Na moim starym Łuczniku mam ustawione między zerem a jedynką. Szyjemy  prosto nie zygzakiem. Podkładamy nasze dżinsy pod maszynę i szyjemy gęsto do przodu i do tyłu wzdłuż nogawek. Szyjemy trochę poza dziurę, aby nam się rozmyła linia krawędzi dziury. Metoda ta świetnie sprawdza się przy cerowaniu dżinsów wytartych po wewnęrznej stronie ud, ale i przy mniejszych dziurach w innych miejscach może mieć zastosowanie.

Po zacerowniu moje spodnie wyglądją tak. Jest to zdjęcie zrobione z bliska, a gdy spodnie ubierzemy cerowanie będzie jeszcze mniej widoczne.

poniedziałek, 14 stycznia 2008
Coś - ostatnia odsłona

Bierzemy wszystie części i łączymy je razem,układając jak na zdjęciu.

Na resztce materiału która nam została rysujemy sobie lamówki. Kilka ważnych spraw, muszą być dokładnie pod kątem 45 stopni do nitki prostej, nie możemy sobie zrobić innego skosu, bo przy szyciu zrobią się nam ślimaki. Szerokość potrzebnej nam lamówki to 3cm i na całej szerokości musi być równa.


Mam krótkie moje lamówki 1 nie wystarczy na obszycie całego serca musimy więc je połączyć. Robimy to w taki sposób jak na zdjęciu. Zszywamy pod skosem tak jak lecą nitki w tkaninie, dzięki temu po zawinięciu lamówki nie będzie widocznego zgrubienia szwa.

Kiedy mamy już przygotowaną odpowiednią długość lamówki przyszywamy ją do serca przykładając prawą stronę lamówki do wierzchu.

Musimy jeszcze uszyć wieszaczek. Kroimy go tak samo jak lamówkę szer. 3cm, długość 14 cm. Zwijamy go dwie krawędzie do środka i na połowę. Po zwinięciu zszywamy tym samym ściegiem, którego użyliśmy do naszywania aplikacji.


Kiedy mamy uszyty wieszaczek przyszywamy go do spodu naszego serduszka tak, aby końce były schowane pod lamówkę. Teraz przyszywamy drugą stronę lamówki, robimy to ściegiem tym samym,którym przyszywaliśmy aplikacje, tak aby szycie było niewidoczne. Po doszyciu lamówki mocujemy wieszaczek, aby go skierować do góry.


Nasz coś już gotowy. Jeszcze tylko pranie aby usunąć oznaczenia na tkaninie i mamy naszą łapkę do garnków.

wtorek, 08 stycznia 2008
Coś odsłona trzecia


Rysujemy łodygę i listek naszego kwiatka a następnie wyszywamy ściegiem łańcuszkowym

Teraz bierzemy większe serce i rysujemy na nim wzór jaki chcemy wypikować. Następnie robimy kanapkę. Dwie warstwy tkaniny i między nimi ocieplina. Wszystko równo układamy i spinamy agrafkami, aby nam się w trakcie pikowania nie przesuwało

.

Mamy już przygotowaną kanapę, więc czas zająć się pikowaniem. Jest to taka bardzo drobna fastryga. Ściegi nie powinny być dłuższe niż 2-3mm.Musimy również pamiętać, aby igła przechodziła przez wszystkie trzy warstwy.

W trakcie pracy sprawdzamy czy tkanina spodnia równo się układa i nie przesuwa względem góry. Kiedy już wypikujemy po wszystkich narysowanych liniach to robimy jeszcze fastrygę tym razem taką dłuższą, którą będziemy wyciągać, dookoła serca.

piątek, 04 stycznia 2008
Coś odsłona druga

Z gazety, lub od razu z tkaniny jak kto woli, ja zazwyczaj robię próbę z gazety, to bezpieczniej, wycinamy kwiatka. Ważne przy kwiatku jest aby miał opływowe kształty, żadnych ostrych końców. Ten kwiatek wycinamy 4 razy z tkaniny z której jest większe serce. Jeżeli mamy jej mało, możemy dwa kwiatki wyciąć z innej tkaniny, ale wtedy należy pamiętać aby były do pary. Kwiatki muszą być takiej wielkości aby swobodnie zmieściły się na zaprasowanym sercu i trzeba pamiętać, że po uszyciu będą po 0,5 cm mniejsze z każdej strony.


Z drugiej tkaniny kroimy cztery kółeczka na środki kwiatków. Następnie zszywamy szwem za igłą ok. 0,5 cm od krawędzi. w ten sposób zszywamy kółeczka i kwiatki.


Po zszyciu dookoła bierzemy naszego kwiatka i nacinamy spodnią tkaninę uważając przy tym aby nie uszkodzić wierzchu. Nacinamy na tyle mocno aby bez problemu wywrócić kwiatek i kółko na prawą stronę.


Po dokładnym wywróceniu blisko krawędzi wykonujemy fastrygę, która pomoże nam uzyskać ładny kształt i następnie prasujemy na sze elementy aplikacji.

Układamy naszego kwiatka na rozłożonym mniejszym serduszku i przypinamy szpilkami, jeżeli ktoś się obawia, że w trakcie przyszywania mu się przesunie, to można przyfastrygować.


Teraz zaczynamy przyszywanie aplikacji. Tutaj będzie ważne kilka elementów. Zaczynamy


Teraz dokładnie pod kątem prostym, aby nitka była najmniej widoczna wbijamy igłę w tkaninę do której przyszywamy aplikację.


Prowadzimy nitkę pod spodem na odległość ok. 3mm i wychodzimy na wierzch i wbijamy zahaczając bardzo delikatnie aplikację pamiętając aby igła nie szła pod skosem tylko prosto.

Teraz bardzo ważne po przejściu przez aplikację ponownie wbijamy igłę w tkaninę spodnią w tym samym miejscu w którym wyszła

Po doszyciu całego kwiatka spód powinien wyglądać w ten sposób


Wyciągamy fastrygę z kwiatka, lekko pracujemy i na prawej stronie prawie wcale nie widać szycia, aplikacja wygląda jak naklejona.

W ten sam sposób postępujemy z drugim kwiatkiem z tym, że należy pamiętać, aby naszyć na prawidłowej stronie. Mają być tak.

Po naszyciu kwiatków tym samym ściegiem przyszywamy środki naszych kwiatków.

To tyle na dzisiaj.

Co jeszcze należy pamiętać. Nić do naszywania aplikacji musi być dobrze dobrana kolorystycznie, bo chodzi nam o to aby była mało widoczna.

Czasami do wykonywania aplikacji tą techniką dobrze jest jako tkaniny spodniej użyć flizeliny w taki sposób, aby po wywróceniu od spodu aplikacji był klej i wtedy możemy nasze aplikacje nakleić i lekko przymocować przy pomocy ściegów ozdobnych. W taki sposób przygotowałam moją poduszkę z łosiem.

http://images.panett.multiply.com/image/11/photos/12/500x500/1/witchel%201.jpg?et=1EKKwW5Ncs3%2BdIAaqL6Cug&nmid=74105646

środa, 02 stycznia 2008
Coś

Na forum Talencik rozpoczęliśmy wspólne szycie cosia. Oto jak powstaje.

Bierzemy gazetę lub inną kartkę papieru i przygotowujemy sobie szablon naszego cosia.
Składamy kartkę na połowę i rysujemy połowę serca. Szerokość w złożeniu to 12cm, długość serca ok.24cm


Kiedy serce jest gotowe wycinamy drugie takie samo. Mamy dwa serca z papieru.
Na jednym sercu od dołu odmierzamy 3cm.

w tym miejscu wpinamy szpilkę.

Bierzemy drugie serce składamy je na pół i przykładamy do pierwszego serca w ten sposób aby u góry serca stykały się w rogu a na dole złożone serce ma sięgać szpilki.


Spinamy dwa serca razem i odwracamy na drugą stronę, wystający nadmiar złożonego serca obcinamy.

Mamy już gotowe szablony. Teraz bierzemy nasze tkaniny. Z jednej kroimy dwa większe serca z drugiej dwa mniejsze. W naszym przypadku nie ma to znaczenia ponieważ serca są symetryczne, ale w innym przypadku należy pamiętać aby złożyć tkaninę prawą stroną do środka i dopiero wtedy kroić.

Bierzemy większy szablon i kroimy takie samo serce z ociepliny. Jeżeli nasza ocieplina jest dosyć cienka kroimy dwa takie serca, przy grubej wystarczy jedno.

Bierzemy mniejsze serca z tkaniny, składamy na pół tak aby lewa strona tkaniny była w środku i prasujemy.

Mamy więc wykrojone dwa większe serca z jednej tkaniny, dwa mniejsze, sprasowane na pół z drugiej tkaniny i jedno lub dwa większe serca z ociepliny.