niedziela, 19 lipca 2009
Czas na zmiany

Już o jakiegoś czasu przymierzałam się do zmiany. Założyłam sobie bloga na blogspocie i sprawdzałam jak się tam poruszać, w końcu zdecydowałam, że się tam przenoszę. Mam nadzieję, że ci, którzy zaglądają do mnie tutaj również na nowego bloga będą chętnie wpadali. Zapraszam to mój nowy adres.

sobota, 11 lipca 2009
Kosmetyczka odsłona druga

Kosmetyczkę udało mi się skończyć. Cieszę się bardzo, że w końcu uszyłam coś dla siebie. Teraz nabrałam chęci na kolejne elementy do kompletu. Moje okulary domagają się etui, a i druga tym razem mniejsza kosmetyczka by się przydała. Ciekawe kiedy znajdę na to wszystko czas, który ciągle zbyt szybko mija.


poniedziałek, 06 lipca 2009
Tort z pieluszek

Wędrując po różnych stronach natknęłam się na torty robione z pieluszek jednorazowych. Postanowiłam sobie, że kiedyś taki zrobię. Nie musiałam zbyt długo czekać, niedawno na świat przyszła kolejna już 17 wnuczka moich rodziców. Wybierając się z wizytą zabrałam ze sobą tort zrobiony z pieluszek. To moje pierwsze tego typu dzieło. Nie jest zbyt bogato zdobiony, bo przy tego typu dekoracjach boję się przesadzić i wychodzę z założenia, że mniej jest lepiej niż za dużo.


piątek, 03 lipca 2009
Kosmetyczka odsłona pierwsza

Zastanawiałam się co z tą ważką i z nią nic nie wymyśliłam, ale naszła mnie ogromna chęć na uszycie sobie kosmetyczki. Zbliża się czas uropu i wyjazdów, a ja nadal nie mam takiego elementu na wyposażeniu. Wstępnie chciałam sobie uszyć taką z aplikacją, ale ostatcznie stwierdziłam, że jak mam szyć to z elementem typowo patchworkowym. Po ostatnim szyciu bardzo spodobały mi się seminole, więc to one zostały wybrane jako element dekoracyjny mojej kosmetyczki. Kolejny raz przekonałam się, że przy patchworkach najważniejsza jest dokładność przy krojeniu. Chciałam zrobić szybciej i nie przyłożyłam się do równego cięcia i musiałam pruć. Co jakiś czas powtarzam ten błąd, bo wydaje mi się, że i tak mi wyjdzie a potem muszę robić dwa razy. Teraz znowu na jakiś czas zapamiętam. Bardzo ważne jest równe krojenie.

Na razie mam wierzch, wygląda tak.


czwartek, 02 lipca 2009
Ważka

W poprzednim wpisie narzekałam na deszcz. Teraz mamy słońce i ta pogoda nie sprzyja robótkom, ale mimo tego powolutku robię różne drobiazgi. W ostatnim czasie zauroczyłam się haftem czarnym, obejrzałam mnóstwo wzorów i prac i postanowiłam sama spróbować. Z braku odpowiednich materiałów postanowiłam wykorzystać kanwę. Jest ona trochę za rzadka i wzór wyszedł mi za duży, teraz muszę pomyśleć na co go wykorzystać. W zamierzeniu miał ozdabiać etui na okulary, ale chyba wyląduje na kosmetyczce, muszę jeszcze nad tym pomyśleć. Na razie poazuję moje początki, wiem, że nie taki jak powinien, ale niedługo spotkam się z egunią, więc mnie trochę podszkoli. Taką mam nadzieję. ;)


czwartek, 25 czerwca 2009
Podkładki

Pada, ciągle pada. Pogoda źle na mnie wpływa. Plany robótkowe mam wielkie, tylko z realizacją gorzej. Powoli jednak wszystko idzie do przodu. Dzisiaj krótka relacja z tego jak szyję podkładki.

Zacznę od tego, że podkładki, które do tej pory uszyłam miały wymiar 30/40cm. Szycie podkładek zaczynam od wycięcia prostokąta podanej wielkości. Na niego naszywam aplikację. Czasami robię to ręcznie, ale najczęściej maszyną. W szytej ostatnio podkładce dodatkowo do ozdoby wykorzystałam jeden z wzorów z zasobu mojej maszyny, w końcu po coś te wzory są.  Kiedy wierzch podkładki jest uszyty biorę pikowaną podszewkę z pianką. Świetnie się nadają na spód podkładek, bo nie są zbyt puszyste i jednocześnie dają trochę sztywności. Podszewkę kroję nieco więszą niż wierzch. Spinam je razem i dodatkowo pikuję.

Ostatnio jestem zauroczona pikowaniem po nierównych liniach, które często pojawia się w książce Patchwork dla ambitnych. Na podkładkach w miejscu przecięcia się pikowanych linii przyszywam, po cekinku. Cekiny przyszywam w następujący sposób. Szyję najpierw linie poprzeczne, następnie linie pionowe, kiedy igła zbliża się do miejsca przecięcia zatrzymuję maszynę i podkładam cekin, delikatnie podsuwając go w odpowiednie miejsce, aby igła trafiła dokładnie w dziurkę cekinu.

Po wypikowaniu podkładki, obszywam całą podkładkę dookoła. Robię to bardzo blisko brzegu, aby to szycie nie wystawało po przyszyciu lamówki. Czasami warstwy lubią się przesuwać, bo maszyna ma naturalną tendencję do więszego wdawania spodniej warstwy, aby ułatwić sobie pracę na tym etapie w krawędź dosyć gęsto wpinam szpilki, prostopadle do linii szycia.

Po obszyciu całej podkładki dookoła, obcinam nadmiar wystającego spodu.

Zabieramy się za szycie lamówki. Lamówkę kroję po prostej. Do podkładek kroję ją o szerokości 6cm i zaprasowuję na pół. Jeżeli materiał mamy za krótki na skrojenie lamówki w całości to łączymy ją po skosie, tak jak pisałam o tym przy szyciu łapek. Lamówkę mamy przygotowaną możemy zacząć przyszywać ją do podkładki. Zaczynam zawsze od dłuższego boku podkładki będzie wtedy łatwiej połączyć końcówki, bo jest więcej miejsca do manewru. Przyszywanie lamówki zaczynam zostawiając kawałek lamówki nie doszyty, ok. 10cm. Szyję do rogu przy którym również nie doszywam do końca ale zakańczam ok.1cm przed końcem.

Wyjmuję podkładkę spod maszyny i zakładam róg, najpierw pod skosem jak na zdjęciu.

I drugi raz układając lamówkę wzdłuż kolejnego boku podkładki.

Zaczynamy szyć od początku podkładki i szyjemy do następnego rogu znowu zakańczając 1cm przed końcem. W ten sposób odszywamy wszystkie rogi. Kiedy dojdziemy do boku na którym zaczęliśmy przyszywać lamówkę przeszywamy kawałek od rogu i zakańczamy.

Wyjmujemy podkładkę spod maszyny i zaznaczamy długość lamówki jaka nam będzie potrzebna. Musimy pamiętać o dodatku na szew.

Kiedy lamówka jest już przycięta to ją zszywamy. W tym celu rozkładamy lamówkę i robimy szew, który następnie rozprasowujemy.

Teraz możemy doszyć naszą lamówkę do końca. Lamówkę wywijamy na prawą stronę i przyszywamy do wierzchu. Kiedy dochodzimy do rogów, to musimy je ładnie uformować, jeżeli pierwsze przyszycie było dobrze zrobione nie powinno być z tym problemów, bo rogi same ładnie się układają, ważne tylko, aby dwa boki równo się kończyły.

Teraz jeszcze jedna uwaga. Kiedy używamy grubszej ociepliny i obszywamy patchwork dosyć mocno wypikowany to jego brzegi mają tendencję do falowania, aby ten efekt zniwelować należy w trakcie doszywania lamówki lekko ją naciągać. Dzięki temu lamówka zamknie nam nadmiar tkaniny na zewnątrz i wszystko będzie lepiej się prezentować.


piątek, 19 czerwca 2009
Candy w kraju Baju Baju

Dowiedziałam się dzisiaj o istnieniu pewnego bloga. Zobaczyłam mnóstwo cudów. Do tego jest właśnie organizowane candy i można wygrać całkiem przyjemne słodkości.

Zapraszam was do odwiedzenia bloga oraz sklepu Marysi. Warto zobaczyć jakie niezwykłości u niej powstają.

 

niedziela, 14 czerwca 2009
Konflikt mózgu

Przeglądałam dzisiaj moje stare zasoby, które są gdzieś na płytach ponagrywane i znalazłam taki obrazek. Popróbujcie, czy wasze półkule też ze sobą walczą o to która ważniejsza.

piątek, 12 czerwca 2009
Kołderka Poli gotowa

Udało mi się skończyć kołderkę dla Poli. Jeszcze tylko pranie i może ruszać w drogę. Musiałam dzisiaj pruć, bo po naradach decyzja była, że kołderka jest za krótka, więc wymieniałam paski pomiędzy sercami na szersze, dzięki temu kołderka wydłużyła się o 12cm. W trakcie szycia pasków pomyślałam że może komuś się przyda taka informacja.

W kołderce jest sporo takich miejsc, gdzie zależy nam na idealnym rogu, zresztą nie tylko przy tej kołderce.

Dla ułatwienia sobie sprawy takie rogi szyję zawsze na wierzchu mając krzyżujące się linie, a od spodu gładką część, dzięki temu mogę tak kierować igłą w maszynie aby weszła w prawidłowy punkt i dzięki temu mam większą szansę na to, że efekt będzie zadowalający. Tak to wygląda z lewej strony.

 

A teraz jeszcze zdjęcie gotowej kołderki.


Teraz jeszcze lista osób, które przyczyniły się do ostatecznego wyglądu tej kołderki. Mowa oczywiście o hafciarkach, bez których kołderka wogóle by nie powstała.

Zacznę od góry kaczuszkę Suzzy wyszyła moja bratowa Magda, kucyka AniaJ, baletnicę BasiaG, pszczółkę Celina, pieska BasiaG, oba dalmatyńczyki to również dzieło Celiny, a pepa powstał w rękach AniJ.

czwartek, 11 czerwca 2009
Jak szyłam serduszka

Kołderka nad którą właśnie pracuję jest uszyta z serduszek. Teraz parę informacji jak szyję takie seduszka. Zaczynam od tego, że mierzę wszystkie kwadraciki i wybieram ten, który jest najmniejszy, mierzę go i pozostałe docinam do najmniejszego wymiaru. W ten sposób musiałam dosyć mocno obciąć kwadraciki, bo najmniejszy kwadracik miał wymiar 22cm. W ten sposób wyszło mi, że po odjęciu szwów kwadracik na gotowo będzie miał 20cm. Teraz kolej na przygotowanie szablonów. Rysuję sobie kwadrat o wymiarach jakie będą miały moje kwadraty na gotowo. Wokół kwadratu rysuję ramkę w zależności jak dużą kołderkę chcemy uzyskać. W mojej kołderce ramka na gotowo ma szerokość 7cm. Muszę przyznać, że to trochę dużo, o 1cm węższa byłaby delikatniejsza. Kiedy mamy już narysowaną ramkę musimy w niej umieścić serduszko. W tym celu zaznaczamy środek na górnej i dolnej ramce. U góry rysujemy trójkąt, którego jeden wierzchołek jest na dole a dwa pozostałe w odległości po 3,5 cm od środka. Górne rogi ramki również odetniemy, aby nasze serce miało bardziej opływowe kształty, w mojej kołderce te trójkąty mają na przyprostokątnych dł.3,5cm. Górna ramka już jest przygotowana, czas na kolejne. Na dolnej ramce zaznaczyliśmy środek, teraz od tego środka rysujemy prostą do dolnego rogu i przedłużamy ją na boczną ramkę. Mamy już narysowany cały blok serduszkowy. Zaznaczmy sobie na poszczególnych częściach czy będą sercem, czy tłem.

Tak wygląda nasze serce po narysowaniu i rozcięciu. Zostawiamy tylko te elementy, które się nie powtarzają. Możemy też na nich napisać ile razy mamy je kroić do jednego serca, to bardzo ułatwia pracę, więc tak zazwyczaj robię.

Po wycięciu i wybraniu potrzebnych elementów do każdej części dodajemy dodatki na szwy. Ponieważ zazwyczaj robię szablony odzieży więc z przyzwyczajenia dodaję po 1cm. Dodając dodatki na szwy musimy pamiętać jaką wartość odjęliśmy od kwadracika z haftem, aby nam po uszyciu wszystko pasowało.


Ten nacinek na dolnym trójkącie zaznacza środek, dzięki temu łatwiej będzie nam  doszyć prawidłowo do kwadracika.

Zdjęć z szycia nie będzie, bo nie robiłam w trakcie, a już wszystkie są gotowe. Napiszę tylko, że doszywałam najpierw boczne ramki, następnie dolny środkowy trójkąt, wyprasowałam wszystko, zcięłam wystające końcówki i doszyłam dwa trójkąty tła. Wzięłam elementy górnej ramki, doszyłam do jednej części serca środkowy trójkąt, sprasowałam szew na jedną stronę i doszyłam drugą część serca, następnie do obu końców doszyłam małe trójkąciki. Ta przygotowany pasek doszyłam do kwadracika. W ten sposób szyłam wszystkie serduszka.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12